Po dwóch godzinach wylądowałyście, zadzwoniłaś do Louisa aby po was przyjechał.
- Nie mogę po was przyjechać więc wyśle któregoś z chłopaków.
- Dobrze to czekamy.
Poszłyście odebrać bagaże, aż nagle ktoś złapał Cię w talii i trochę podniósł. Trochę się przestraszyłaś, bo nie wiedziałaś kto to. Kiedy już stanęłaś na własne nogi, odwróciłaś się i zobaczyłaś kto to. To był Liam, nie mogłaś uwierzyć własnym oczom, miałaś motyle w brzuchu i serce zaczęło bić Ci coraz szybciej.
- To co dziewczyny jedziemy ?
- Yyyyyyyyymmmm... - nie mogłaś nic z siebie wydusić.
- Pewnie pakujemy bagaże i jedziemy.
Całą drogę do domu Liam opowiadał o sobie i innych rzeczach.
Kiedy weszłaś do domu zobaczyłaś bandę chłopaków rzucających się mąką.- Oho ! Patrzcie już są nasze piękne koleżanki.
Przywitali się z wami wszyscy zbiorowym przytulańcem.
****
Minął już tydzień, bardzo zaprzyjaźniłaś się z Liam'em. [ i...t...p] próbowała startować do Hazzy ale on traktuje ją jak młodszą siostrę, chociaż są w tym samym wieku.
Wróciłaś do domu po męczącym dla Ciebie dniu, kiedy chciałaś się odświerzyć zobaczyłaś że popsuł Ci się prysznic, więc poszłaś do Liama i zapytałaś czy możesz skożystać z jago łazienki. Oczywiście zgodził się bez problemu. Po długiej relaksującej kąpieli, kiedy musiałaś już wychodzić, zauważyłaś że nie zabrałaś piżamy i musisz wyjść w samej bieliźnie. Myślałaś że nikogo nie ma, myliłaś się. Liam czekał na Ciebie na łóżku. Jego mina kiedy Cię zobaczył była bezcenna.
- Nie wiedziałem, że mamy w domu takie piękne ciało.- No widzisz teraz już wiesz.
Liam podchodził do Ciebie oglądając każdy kawałek twojego ciała. Nagle wpił się w twoje usta, sprawiając że miałaś gęsią skórkę. Po niecałych 2 godzinach pokój był nie do poznania, porozwalane meble, wyrzucone książki.
****
Teraz jesteś w 5 miesiącu ciąży i czekacie z Liam'em na swoje pierwsze dziecko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz