sobota, 4 maja 2013

16. Harry

Coroczny wypad z rodzicami do IKEI. Mimo że lubię tu przyjeżdżać tym razem wszystko mnie denerwowało. Przepychający się ludzie, którzy nawet nie powiedzą ''przepraszam'', wszędzie uśmiechnięci ludzie, a ja, to zwykły człowiek, którego męczy samo życie.
                                              Muzyka 
Przemierzając dział ze świeczkami - zresztą mój ulubiony - zatraciłam się z słuchawkami w uszach w te wszystkie kolory, zapachy, dodatki. W moich uszach rozbrzmiewały właśnie słowa Little Things, nie zważając na nic szłam przed siebie i nagle wpadłam na wysokiego bruneta o kręconych włosach i zielonych
tęczówkach, rzuciłam szybkie przepraszam i poszłam dalej. Oglądnęłam się za nim kilka razy, a on za mną w tym samym czasie. Zaintrygowały mnie w nim jego piękne zielone oczy. Nie mogłam o nim zapomnieć, już nawet świeczki mnie nie
interesowały - a to jest bardzo dziwne. Przyszedł czas na obiad, umierałam z głodu i jako pierwsza popędziłam na ikejowskie jedzonko. odchodziłam od kasy z pełną tacą jedzenia, nagle te znane mi loki wpadły na mnie, a cała taca wylądowała na moim 

 ulubionym zestawie i na loczku.
- Bardzo apetycznie wyglądasz w moim ulubionym kremie.
- Hahahaha, ty też apetycznie wyglądasz w moim spaghetti carbonara.
- Hahaha, dziękuje tak ogółem jestem Harry.
- [t...i...] bardo mi miło Cię poznać.
- Też bardzo mi miło Cię poznać, może mógłbym Ci pomóc wydostać się z tej krępującej, mam niedaleko dom więc moglibyśmy pojechać do mnie i tam byś się pozbierała do ładu.
- Dobrze, bardzo chętnie skorzystam z tej propozycji, ale muszę powiadomić rodziców, że jadę z tobą.
Po tych słowach Harry czym prędzej  poleciał do mojego taty pytając o zgodę na pojechanie z nim.
- Dzień dobry, pan jest tatą [ t...i... ] ?
- Tak o co chodzi ?
- Jestem nowym chłopakiem [t...i...] i mieliśmy mały wypadek i mam pytanie czy moglibyśmy pojechać do mnie i się ogarnąć ?
- A mógłbym wiedzieć jaki to wypadek ?

- Kiedy [t...i...] odchodziła od kasy niechcący wpadłem na nią i widzi pan jak my teraz wyglądamy.
- OK, ale będę dzwonił co godzinę.
Patrzyłam na to wszystko z miną WTF ? Ale w środku wszystko chciało wykrzyczeć, że mój wymarzony chłopak - chociaż o tym nie wie bo traktuje go jak normalnego chłopaka, widzę w nim normalnego człowieka i jego osobowość, a nie pieniądze i ładną buźkę - mówi o mnie takie rzeczy.
                                * Perspektywa mojego taty *      
Jadłem sobie spokojnie obiad, a tu nagle podbiega do mnie Harry, ten chłopak co [t...i...] cały czas o nim gada. Mimo iż nie znam go długo strasznie żałuję że nazywałem go pedałem i wgl. A teraz on jest chłopakiem mojej córki
                                    *  W Domu Harr'ego *
Przy podjeździe stało pełno paparazzi i fanek, trochę się tego przestraszyłam bo pierwszy raz się z takim czymś spotkałam, ale Harry próbował mnie uspokajać.
- Po prostu daj mi rękę, uśmiechaj się do fotografów, a jeśli fanki będą chciały zdjęcie albo coś to powiedz że '' tak '', będzie najłatwiej.
- Zdjęcie ze mną ?
- No tak, pomyślą że jesteś moją dziewczyną, co jest tak jakby prawdą, a wtedy będzie to dużo warte.
Przed domem kiedy przedzieraliśmy się do drzwi rzeczywiście kilka fanek chciało ze mną zdjęcie , inne pytały się czy kocham Harr'ego. Kiedy popatrzałam na Harr'ego rozmawiał z foto reporterami o naszym związku co mnie bardzo zdziwiło bo mówił o tym bardzo swobodnie. Kiedy dostaliśmy się do drzwi Harry
przejechał rękoma po mojej talii, przyciągnął do siebie i wpił się w moje usta. Fanki z foto reporterami oszaleli, niektóre krzyczały '' That schoud be me ''. Po pocałunku Harry wciągnął mnie do środka i zaprowadził do łazienki.Wzięłam długą relaksującą kąpiel i w między czasie sprawdziłam TT, przybyło mi jakieś 1000 flowersów. Przeczytałam też kilka twetów fanek i były naprawdę miłe. Po kąpieli Harry dał mi jego bokserki koszulkę . Kiedy zeszłam na dół czekały na mnie krewetki królewskie i drinki.
- Mam dla Ciebie ucztę.
- Dziękuje bardzo - zawiesiłam się Harr'emu na szyi i ucałowałam go w policzek.
Wypiliśmy bardzo dużo drinków i zaczęło nam odbijać. Śpiewaliśmy '' Two banasas for a pound, three bananas for a euro ''. Rzucaliśmy też cukierki w górę i na kogo spadł ściągał jakąś część garderoby. Harry pierwszy pozbył się ubrań. Jedynie co pamiętam jeszcze z tamtego wieczoru to,to że śpiewaliśmy piosenki i wrzucaliśmy je na yt i cały czas się całowaliśmy.
                                    * Tydzień później * 
Dzisiaj zadzwonił do mnie dyrektor  Kids Choise Awords i zapytał czy zechcę zaśpiewać, bo zobaczył nasz film i chciałby abym zaśpiewała Margaret - Thank you very much. Oczywiście się zgodziłam. Na galę idę z moim chłopakiem Harrym, już 100% .
3...2...1... zaczyna się gala. Wychodzę na scenę ubrana w to , śpiewam, tańczę swój układ. Wszystko wyszło genialnie, publiczność oszalała. Kazano mi zostać na scenie, podszedł do mnie Harry i zapytał się mnie czy za niego wyjdę, oczywiście że się zgodziłam. Po opadnięciu emocji zostaliśmy oblani slejmem.
Cali zieloni i zakochani spędziliśmy resztę wieczoru. 

 

3 komentarze: